Stres a piękna skóra

Dziś krok czwarty naszego cyklu o naturalnym i zdrowym wyglądzie.

Opowiem krótko o tym co robić by stres nie miał tak dużego wpływu na powstawanie zmarszczek twarzy.

Stres jest obecny w naszym życiu i to jest fakt, nie warto z tym dyskutować. Według najnowszej definicji w psychiatrii rozróżniamy dwa rodzaje stresu: Eustres – to dobra składowa , która nas motywuje do działań oraz druga składowa, która jest reakcją organizmu na różne zagrożenia. Ma ona działanie negatywne na nasz organizm, zwłaszcza gdy stres jest długotrwały. I to właśnie jego skutki musimy niwelować.

Stres powoduje niedotlenienie komórek skóry – nie bez powodu nazwano to zjawisko stresem oksydacyjnym. Wolne rodniki atakują białka skóry, kolagen i elastynę. Obniża to jej jędrność i napięcie oraz przyspiesza powstawanie zmarszczek. Rodniki niszczą też lipidy odpowiedzialne za nawilżenie skóry. Organizm w stresie narażony jest na spadek odporności – częstsze infekcje, na skórze pojawiają się pokrzywki, przebarwienia, stany zapalne, które często przeradzają się w trądzik. Często choroby autoimmunologiczne mają w swej genezie przewlekły stres np. hashimoto, narządowy toczeń rumieniowaty, łuszczyca czy trądzik.

Pierwsza i najważniejsza zasada dbania o dobry wygląd skóry to nawilżenie.

Staraj się używać emulsji o dobrych, naturalnych składnikach – nie samych olejów roślinnych, które stosowane długoterminowo przesuszają skórę. Najskuteczniejsze są preparaty złożone, gdzie faza wodna zmieszana jest z olejową w odpowiedniej proporcji, jest to najlepiej przyswajalna forma kosmetyków. Stosuj maski owocowe i witaminowe. Używaj do tego świeżych sezonowych owoców i warzyw. Włącz je również do diety, pij świeżo wyciskane soki.

Nie unikniesz stresu! Trzeba go więc oswoić: przez higienę psychiczną, dobry sen i zdrową dietę.

Dobry, regularny sen,

to minimum 8 godzin. Staraj się zasnąć przed 23 i kłaść się codziennie o tej samej porze. Nasze organy do regeneracji potrzebuję regularności. Śpij w dobrze wietrzonym, chłodnym pomieszczeniu, o odpowiedniej wilgotności.

Woda

woda to życie

Woda niweluje skutki działania kortyzolu, hormonu, który wydziela się w sytuacjach stresowych, więc warto ją pić – o czym wspominałam już wielokrotnie, ale nie przed samym snem. Nawet jedna szklanka czystej wody wypitej tuż przed położeniem się spać spowoduje, że wstaniesz z opuchniętą twarzą i workami pod oczami. Postaraj się przez ostatnią godzinę przed snem nie pić i nie jeść, wycisz organizm, nie śledź wydarzeń na FB, skup się na tym co dzieje się w około ciebie.

Znajdź dobrą dla siebie metodę relaksacji.

Postaraj się regularnie, każdego dnia, robić to co Cię cieszy. Dla każdego jest to coś innego – joga, muzyka, dobra lektura, spacer, jogging, fitness, medytacja… Włącz na stałe rytuał relaksacji do swojego harmonogramu.

Nie chodzi o to by wybrać się do SPA raz do roku. Zacznij od 15 minut dobrego spaceru dziennie – bez telefonu, rozmów. Po prostu idź.

Moim ulubionym sposobem wypoczynku są masaże. Idealnie zdejmują stres, ale również rozluźniają cały układ mięśniowy i ujędrniają skórę.
Jestem pewna, że wiesz już, że regularne, zdrowe jedzenie przynosi dobre dla Ciebie skutki. Zadbaj tak samo o regularną pielęgnacje swojego układu nerwowego. Sprawiaj sobie małe przyjemności, które pomogą budować siłę organizmu do walki ze stresem.