Naturalna ochrona UV

Naturalna ochrona UV, czym jest i gdzie szukać odpowiednich preparatów.

To, że chronić przed promieniowaniem UV trzeba wyjaśniłam to przy okazji mojego poprzedniego wpisu: UV- ochrona po co? Czym ? Czy warto?

Dziś chciałabym skupić się  na tym jakich składników szukać w środkach ochronnych by były jednocześnie, skuteczne i bezpieczne dla naszej skóry .

Zastanawiamy się często czy do ochrony UV wybierać filtry mineralne czy raczej naturalne?

Moim zdaniem to pytanie powinno brzmieć: Jakie konkretnie składniki ma preparat który chcesz ochronić się przed słońcem ?

naturalny krem personalny

Trudne nazwy

Często nazwy : naturalne ,mineralne, roślinne, bezpieczne i ich synonimy, to tylko część prawdy. Trudno się przecież skupiać na studiowaniu  skomplikowanych składów w kosmetykach. Można w nich znaleźć dosłownie wszystko!  Coś naturalnego i bezpiecznego też. Czasami 😊

Wiem, że wiedza w tym zakresie nie jest prosta, a niektóre nazwy chemiczne powodują ból głowy i stałe skrzywienie narządu mowy.  Dlatego postaram się w sposób możliwie najłagodniejszy wspomnieć o kilku istotnych składnikach.

Ostatnimi czasy fraza „filtry mineralne” stała się bardzo popularna.

Co więc kryje się pod nazwą filtry mineralne i jak to się  ma do naturalnej ochrony UV?

W skrócie filtry mineralne to związki, które muszą występować w odpowiedniej formie aby nas  chronić przed promieniami UV.

Nie wystarczy, że producent umieści sobie ich nazwę na opakowaniu. My, jako konsumenci, musimy mieć świadomość, że nie każdy filtr mineralny jest dla nas zdrowy.

Przyjrzyjmy się zatem tym minerałom:

  • Tlenek tytanu ( titanium oxide) – najlepiej w formie  bardzo rozdrobnionej – w tak zwanej wersji “nano”. Dzięki temu, krem nie będzie intensywnie bielił – no bo kto chce występować na plaży biały, jakby się pomalował farbą ?  Forma “nano” zapewnia nam bezpieczną ochronę przez odbijanie promieni UVA i UVB na powierzchni naszej skóry.
  • Tlenek cynku ( zinc oxide)- absolutnie nie w wersji nano – proste prawda 🙂 !!!

Nano tlenek cynku jest produktem niezwykle szkodliwym, łatwo przenika do krwioobiegu ( zwłaszcza jeśli używamy aerozolu a nie kremu ). Przybiera postać  toksycznego związku w naszym organizmie .

 Postać nano tlenku cynku przenika również do wody morskiej i powoduje degradację rafy koralowej. Podsumowując, tlenek cynku tylko w tradycyjnej postaci drobno zmielonego białego proszku jest bezpieczny dla nas i środowiska.

Unikamy nazwy na produktach NANO ZINC OXIDE – jak ognia 😊

Chemiczny blokery, czy należy się ich bać?

Większość preparatów, w których znajdziecie bezpieczne dla skóry tlenki, ma w swym składzie również blokery chemiczne – po to by być bardziej skutecznym.

Nie zawsze są one jednak pochodzenia roślinnego. Unikajmy więc preparatów w których składzie mamy :

oxybenzone, avobenzone, octinoxate, octisalate, homosalate and 4-methylbenzylidene camphor,

Ładnie przedstawia to poniższy obrazek – ale tylko częściowo jest on prawdziwy:

Bloker chemiczny pochodzenia roślinnego.

Całe szczęście przyroda wyposażyła nas w składniki, które służą jako naturalna ochrona UV.

Idealny preparat przeciwsłoneczny powinien zawierać filtr mineralny i chemiczny  jednocześnie .Pod jednym warunkiem, ten chemiczny filtr MUSI być pochodzenia roślinnego.

I tutaj mała ściąga i dowód na to, że przyroda to skarbnica wszelakich składników.

Filtry roślinne  – naturalna ochrona UV

  • Oleje roślinne , które ze względu na swoją budowę wychwytują rodniki powstające w wyniku promieniowania słonecznego. Mogą to być:

olej sezamowy , słonecznikowy, masło shea, masło kakaowe , olej tamandu, olej z pestek malin, jeżyn, dyni … i wiele innych

olej sezamowy

 

  • Witamina E, która  pozwala na przedłużenie przydatności olejów zawartych w preparacie, zapobiegając ich utlenianiu / jełczeniu. Naturalne tokoferole   znajdziemy na przykład w świeżo tłoczonym oleju słonecznikowym .
  • Substancje aktywne pochodzenia roślinnego czyli:
  • naftochinony np. występujące w owocach orzecha czarnego
  • pochodne antracenów np. aloina występujące w aloesie
  • flawonoidy – czyli barwniki roślinne spotykane w owocach czerwonych , bordowych i czarnych,
  • karotenoidy naturalne przeciwutleniacze występują w marchewce, i dyni

Do powyższej listy potrzebny jest już tylko dobry technolog, który w odpowiednich warunkach skonstruuje stabilny preparat kosmetyczny.

Często zachęcam do robienia preparatów kosmetycznych w domu – owszem możemy kombinować z tonikami, mydłami , prostymi kremami nawilżającymi . Zapomnijcie proszę jednak, że w domowej kuchni skonstruujecie bezpieczny kosmetyk chroniący skutecznie przed światłem słonecznym – w tym temacie zaufajcie specjalistom.

sok naturalny

Jest jednak coś co możecie zrobić w domu – pić dużo świeżych soków , jeść świeże owoce i warzywa – witaminy w nich zawarte świetnie pomagają w wymiataniu rodników z organizmu (tych powstałych w wyniku słońca też). Warto również pamiętać o daszkach , kapeluszach, parasolkach i spacerach w cieniu drzew 😊

Dla tych którzy pragną skutecznej i bezpiecznej ochrony przed słońcem zachęcam do wypróbowania KREMU UV SŁODKA WIŚNIA  stworzonego w  Makutu.

Pięknego i bezpiecznego lata 😊

KM

UV – ochrona po co? Czym? Czy warto? – kompendium

ochrona UVA

Uv – ochrona po co? Czym? Czy warto?

Jak podejść do kwestii ochrony UVA i UVB? Na jaki preparat warto zwrócić uwagę? Odpowiem z chęcią.

Na biurku mam wieczny bałagan – nazywam to artystycznym nieładem ale wciąż wiem gdzie co leży 😊

Wiedzę na dany temat lubię mieć jednak uporządkowaną. Mam wrażenie, że ta chemiczna, ścisła i poukładana część mojej osoby z tą kreatywną i roztrzepaną muszą być w równowadze . Tak jak dobry krem przeciwsłoneczny!

Nie lubię manipulowania tezami i pseudo teorii. Złości mnie ten PR- owski misz- masz na temat kremów ochronnych UV. Przepychanki pseudonaukowe na temat filtrów naturalnych, chemicznych, SPF, UVA, UVB …

Spróbujmy zatem to uporządkować .

Czy w ogóle warto chronić skórę przed słońcem?

Nasze babki tego nie robiły!  To skoro taki nawrót do tradycji , natury i starych receptur to  może nasmarujmy  ciało masłem kakaowym i na słońce,  co ?

Fakty są jednak takie, że  w ciągu wakacji jedynym, ważniejszym pytaniem  od “ Którędy na plażę?”  powinno być „KTO MA PRZY SOBIE FILTR PRZECIWSŁONECZNY” ?

Rak skóry to nie żarty! Badania nad rakiem skóry zapoczątkowane były 30 lat temu – i pewnie dlatego nasze babcie nie wiedziały jak niebezpieczne  jest opalnie  się bez ochrony.

Tylko przez dekadę , między rokiem  2000 – 2010,   ilość zachorowań na czerniaka – raka skóry- zależnego od nadmiernej ekspozycji na  promienie słonecznych –  wzrosła o 263 %.  *

Są dwa typy głównego promieniowania słonecznego, które są istotne dla naszej skóry.

  • UVA (stanowi 95% promieniowania ultrafioletowego) – nie czuć, że jest obecne (i to przez cały rok). Nie boli ale przenika przez chmury, szkło, naskórek. Wnika w głąb skóry właściwej i powoduje tworzenie się wolnych rodników a to w konsekwencji prowadzi do uczuleń, fotostarzenia (zmarszczki), zaburzeń pigmentacji a nawet rozwoju nowotworów skóry
  • UVB (stanowi 5% promieniowania ultrafioletowego) – słabo przenika przez chmury i nie przenika przez szkło. Wnika w naskórek i odpowiada za brązowienie skóry, poparzenia słoneczne, powstawanie piegów, przebarwienia. Prowadzi do powstania reakcji alergicznych, a nawet nowotworów skóry. Może również przyczynić się do powstania zaćmy.

Więc, jeśli nie chcesz mieć skóry pomarszczonej, przebarwionej i przesuszonej (w najlepszym wypadku!) filtry przeciwsłoneczne powinnaś stosować cały rok – o sile ochrony dostosowanej do ilości słońca i twojej aktywności na nim.

Podczas gdy promieniowanie UVB  – odpowiedzialne za opaleniznę-  odbijane jest  w większości  od powierzchni  skóry,  promienie  UVA  wnikają głębiej do warstwy naskórka. Tam początkują cały szereg reakcji w skórze, często odczuwalnych   jako ciepło .

Dobra ochrona przeciwsłoneczna to ochrona przed oboma typami promieniowania UVA i UVB.

Dochodzimy teraz do  podziału substancji kosmetycznych, które takie  blokady powodują.

 

filtr chemiczny

  1. Filtry chemiczne czyli reaktywne związki. Nałożone w preparacie przechodzą do głębszych warstw skóry i tam w wyniku reakcji chemicznej wyłapują rodniki pochodzące z promieniowania słonecznego. Niestety proces ten może powodować uszkodzenia skóry  *

Do najbardziej skutecznych często występujących w kosmetykach należą : oxybenzone, retinyl palmitate, avobenzone, octinoxate, octisalate, homosalate and 4-methylbenzylidene camphor, avobenzone.

Te związki nie są szkodliwe same w sobie ale… na skutek reakcji z promieniowaniem słonecznym w naszej  skórze powstają produkty, które mogą wpływać na nasz układ hormonalny.  Skutkuje to, nie tylko trudnymi do usunięcia przebarwieniami, ale wpływa niekorzystnie na cały nasz organizm * ( endometrioza, alergie skórne, problemy rozrodcze, nowotwory skóry)

filtry mineralne

  1. Filtry mineralne  fizycznie blokują dostęp dla promieni UVA i UVB już na powierzchni skóry. Nie doprowadzają do ich przenikania w głębsze jej warstwy. Osadzają się na powierzchni skóry, tworząc warstwę ochronną, a ta niczym tarcza odbija bądź rozprasza promienie słoneczne. Powstały na skórze film jest barierą dla promieniowania UVB i UVA.

Najczęściej stosowanymi filtrami mineralnymi są obecnie

  • Titanium Dioxide (dwutlenek tytanu), który chroni przede wszystkim przed promieniowaniem UVB
  • Zinc Oxide (tlenek cynku) chroniący w szerokim zakresie przed promieniami UVA i w niewielkim stopniu UVB.

Filtry mineralne rzadko wywołują alergie ,  ale jak każdy kij ma dwa końce 😊  musze wspomnieć tutaj o pewnych “niedogodnościach”.

Otóż, preparaty z  taką osłoną  powinny pokrywać równo całą naszą skórę. Musimy je bardzo często wcierać – i weź wytłumacz to 4 leniej Zosi  lub 35 – letniemu Tomaszowi – że smarować trzeba się co godzinę !!!

Nie są one też odporne na wodę.  Często mają ciężką konsystencję.

Oba tlenki są substancjami silnie barwiącymi na biało – biel tytanowa, popularny barwnik renesansowych malarzy,  powstaje właśnie z tlenku tytanu.

 

  1. Istnieją wyciągi roślinne, które równie skutecznie chronią przed promieniami UV jak filtry syntetyczne: chemiczne lub fizyczne. Są one bezpieczne, nawet dla tych  osób, których skóra nie toleruje filtrów chemicznych.

Naturalne filtry chemiczne pochodzenia roślinnego posiadają zdolność pochłaniania promieniowania słonecznego.

Dzielimy je, ze względu na budowę chemiczną, na następujące grupy:

  • naftochinony- pochodne antracenowe, flawonoidy (związki fenolowe), fenolokwasy,
  • powszechnie znane oleje roślinne  i  witaminy

HUUURRRRA ! czyli mamy filtr idealny – otóż nie ☹

Zazwyczaj substancje te nie są stabilne, przygotowanie odpowiednich receptur  jest kosztowne i bardzo pracochłonne.  Aby preparaty były skuteczne trzeba je konserwować i stabilizować w emulsjach- tu  wchodzi już  głębsza technologia kosmetyczna … zostawmy to na razie 😊

Co zatem stosować?

Wracając do początku.

Najlepszą ochronę  przeciwsłoneczną zapewni  preparat , który ma w swym składzie  odpowiednią równowagę między naturalnymi roślinnymi blokerami a tlenkami  mineralnymi .

krem personalny

 O dobrych składach takich preparatów napisze za tydzień 😊

 

* Mayo Clinic report skin cancer 2012

*Jeanette Jacknin, M.D., San Diego–based holistic dermatologist Smart Medicine for Your Skin*

* Chemosphere , Apple Bodemer, M.D., professor of dermatology at the University of Wisconsin.